Powiększanie ust – moje doświadczenia cz.II

Udostępnij wpisShare on Facebook
Facebook

Piękne, pełne, kształtne i jędrne usta – o takich marzyłam….może i ty masz podobną wizję, tego kobiecego atrybutu? Jeśli tak jest i wahasz się przed zabiegiem powiększania ust kwasem hialuronowym, postaram się rozwiać twoje wątpliwości. Dziś podzielę się z tobą swoimi doświadczeniami 🙂

Jest to druga część wpisu Powiększanie ust – o czym musisz pamiętać przed zabiegiem cz. I

Postaram się opisać wszystko po kolei, zaczynając od niepewności kiedy pomysł się pojawił, po odczucia kiedy widziałam efekt finalny. Na koniec wspomnę o czym musisz pamiętać przed i po zabiegu, cennych radach, które zostały mi przekazane i przeciwwskazaniach.

W internecie jest mnóstwo postów o podobnej tematyce. Sama wiele z nich przejrzałam przed zabiegiem. I wiesz co….niektóre z nich, to same bzdury!!!

Dlatego zdecydowałam się na napisanie tego artykułu. Nie chcę, abyś powielała moje błędy i była nieświadoma niektórych bardzo ważnych kwestii.

Nim przeczytasz ten artykuł, zerknij do postu, w którym omawiam 10 kwestii, których musisz być świadoma nim udasz się na zabieg powiększania ust.

Nie lubię się powtarzać, ale w tym przypadku muszę to zrobić:  

Pamiętaj, że każdy zabieg kosmetyczny powinnaś dobrze przemyśleć – zwłaszcza, jeśli ma on na celu przynieść jakieś zmiany w Twoim wyglądzie. Powinna to być w 100% twoja decyzja, a jeśli to twój osobisty wybór, nie pozwól, aby opinie innych ludzi to zmieniły!!

To będzie długi wpis, zaczynamy 🙂

Skąd pomysł i dlaczego

Zawsze lubiłam swoje usta. Jednak doskonałe one nie były. Miałam delikatną asymetrię na górnej wardze po prawej stronie i sporą dysproporcję pomiędzy dolną a górną ( zobaczysz na zdjęciach niżej). Mimo to, zawsze konturówką, nadawałam im pożądany kształt i  specjalnie nad tym nie ubolewałam. Cofając się kilka lat wstecz, postanowiłam, że kiedyś zdecyduję się na zabieg powiększania ust. Należę to tego typu ludzi, którzy jak już sobie coś postanowią, to kwestia czasu, jak tego dokonają. I tak się stało, spełniłam swoje małe marzenie –  tak, marzenie, bo po pewnym czasie chęć zmiany sprawiła, że zaczęłam o tym marzyć 😉

Kiedy, jaki rodzaj i ile kwasu hialuronowego mam podanego do ust

Na pierwszy zabieg umówiłam się końcem listopada 2018 roku. Podany miałam 1 ml, który wstrzyknięty został podczas dwóch wizyt ( najpierw 0,75 ml i później na wizycie kontrolnej 0,25 ml uzupełniające braki). Pani Paulina zapewniła mnie, że po takiej dawce, efekt będzie bardzo subtelny, więc wiedziałam, że w niedługim czasie spotkamy się raz jeszcze. Niecałe półtorej miesiąca później (początek stycznia 2019)  znów zawitałam w studio Pani Pauliny

Tym razem też zdecydowałyśmy się na podanie 1 ml kwasu hialuronowego, który został również wstrzyknięty na dwóch wizytach – na każdej po 0,5 ml. W swoich ustach mam podany kwas – HyalDew Mid. Tym oto sposobem, mogłam się przyzwyczaić do większych ust i uniknąć kaczego dzióbka oraz przerysowanego efektu.

Efekt, który uzyskałam bardzo mi się podoba i w najbliższej przyszłości nie planuje kolejnego zabiegu. Za rok na pewno – dla podtrzymania efektów (po podaniu 2 ml kwasu efekt spokojnie powinien utrzymać się 12 miesięcy).

Jak wybrałam miejsce, w którym wykonałam zabieg

Przez około rok namiętnie i do znudzenia przeglądałam na Instagramie, Facebooku i stronach internetowych  zdjęcia innych kobiet po powiększaniu ust… pewnego razu, trafiłam na profil Pani Pauliny Sabat. Bardzo podobały mi się jej efekty pracy – i już  wiedziałam, że będę jej kolejną klientką.

Wybierając osobę, w której ręce miałam się oddać – czyli bezgranicznie jej zaufać ( bo Twoja twarz jest twoją wizytówką) zwracałam uwagę na efekty jej pracy oraz rekomendacje i opinie klientek. Nie brałam pod uwagę miejscowości w której osoba ta stacjonowała oraz ceny za wykonany zabieg. Wychodziłam z założenia, że nie płacę tylko za wstrzyknięcie kwasu. Oczekiwałam, że wykonująca mi zabieg osoba, będzie kompetentna, posiadająca doświadczenie, wiedzę i sprawi, że wyjdę od niej zadowolona i piękniejsza niż przyszłam.

Strach i obawa przed

Kiedy miałam już umówioną pierwszą wizytę bardzo się cieszyłam, byłam podekscytowana i nie mogłam doczekać się tego dnia. Stres –  nie stresowałam się, bo przecież nie miałam czym. Zapewniałam swojego partnera, żę efekt finalny będzie piekny….a jeśl coś pójdzie nie tak, zawsze można rozpuścić kwas – dobrze że jestem typem optymistki ;).

W dzień zabiegu byłam bardzo spokojna…do momentu kiedy wysiadłam z auta będąc pod gabinetem. Poczułam uderzenie gorąca i adrealiny. Było to miłe uczucie.

Jak wygląda zabieg iniekcji ust kwasem hialuronowym

Po wszelkich uprzejmościach, zostałam zaproszona na leżankę. Pani Paulina obejrzała moje usta i zasugerowała co możemy poprawić, ja przedstawiłam jej swoją wizję. Następnie zdezynfekowała mi wargi (czymś na bazie alkoholu, co znacząco je wysusza) i nałożyła na maść z lidokainą. Maść miała za zadanie je znieczulić.I tak przez 25 min leżałam z białą papką na ustach.

Wydawało mi się to strasznie długo, więc rozmową umiliłam sobie czekanie. Mówiąc, koniuszkiem języka dotykałam posmarowanych ust maścią….efekt był taki, żę mój język też był delikatnie znieczulony i pleniłam sobie 🙂 W międzyczasie dostałam do wypełnienia zgodę na przeprowadzenie zabiegu, oraz zostałam poinformowana o jego przebiegu, odczuciach, rodzaju wstrzykiwanego preparatu i efektach po zabiegu.

Po odczekaniu 25 min, gdy już nie czułam swoich ust , przeszliśmy do wykonywania zabiegu. Jeśli napisałabym, że nie bolało – skłamałabym. Najbardziej boli na łuku kupidyna i kilka pierwszych wkłuć. Dzięki dwóm piłeczką antystresowym, które zaciskałam w dłoniach, mogłam mniej skupiać się na odczuciach w danym momencie. Jest to zabieg do przeżycia. Po zakończeniu wstrzykiwania kwasu, usta zostały delikatnie rozmasowane i posmarowane maścią ochronną. Na koniec zrobione zostały zdjęcia ( przed zabiegiem również ). Dostałam zalecenia do domu i umówiłam się na wizytę kontrolną tydzień później.

Zabieg trwał 45 min.

Procedura zabiegu wyglądała tak samo, kiedy po półtorej miesiąca zdecydowałam się na kolejną dawkę kwasu. Różnica była tylko taka, że bolały mnie tylko  dwa pierwsze wkłucia, kolejnych już nie czułam. Wydaje mi się, że jest to kwestią tego, że przed pierwszym zabiegiem nie byłam świadoma jak to wszytko wygląda. Za drugim razem – wiedziałam już ’’ z czym się to je’’ i byłam zupełnie spokojna.

Ciekawostka. Muszę  wspomnieć, że czasem miewam lęk przed strzykawkami oraz igłami i nie pozwolę, aby została mi ona gdziekolwiek wkłuta. Tak przy zabiegu powiększania ust, wiedziałam że robię to bo chcę, że robię to dla siebie – i lęku nie było.

Ciekawostka

Muszę  wspomnieć, że czasem miewam lęk przed strzykawkami oraz igłami i nie pozwolę, aby została mi ona gdziekolwiek wkłuta. Tak przy zabiegu powiększania ust, wiedziałam że robię to bo chcę, że robię to dla siebie – i lęku nie było.

Odczucia po po zabiegu powiększania ust

Kiedy wsiadłam do auta i zobaczyłam swoje usta w lusterku, popłakałam się. Miałam ochotę cofnąć czas. Mimo, iż doskonale zdawałam sobie sprawę,że moje usta będą napuchnięte i mniej więcej po dwóch dniach opuchlizna zejdzie – emocje chyba wzięły górę i musiałam uronić parę łez.

Z racji tego, że mam dosyć delikatne ciało –  wiecznie chodzę poobijana i posiniaczona. Dlatego wiedziałam, że bez krwiaków i drobnych siniaczków się nie obejdzie. Kiedy wróciłam do domu, opuchlizna była już mniejsza, a ja spokojniejsza. Pamiętam, że wargi były dość obolałe i przez pierwsze 2 h po zabiegu nie miałam ochoty na jedzenie.

Po drugim spotkaniu w styczniu było zupełnie odwrotnie, efekt zaraz po – paradoksalnie może, ale podobał mi się i kiedy opuchlizna zeszła, trochę ubolewałam.

Krwiaki i obrzęk ust zeszły po około czterech dniach od zabiegu. W tym czasie smarowałam powstałe siniaczki maścią z arniką, łykałam wit. C oraz tabletki na opryszczkę.

Poniżej zdjęcia dla porównania ( przepraszam za słabą jakość, ale nie sądziłam, że kiedykolwiek je gdzieś opublikuję)

Usta zamknięte przed zabiegiem powiększania ust kwasem hialutonowym
Tak wyglądały zamknięte usta przed zabiegiem powiększania kwasem hialuronowym
Usta uśmiechnięte przed zabiegiem powiększania ust kwasem hialutonowym
Tak wyglądały uśmiechnięte usta przed zabiegiem kwasem hialuronowym
Usta po pierwszym zabiegu powiększania kwasem hialuronowym - iniekcja 0,75 ml kwasu hialuronowego
Usta po pierwszym zabiegu powiększania kwasem hialuronowym – iniekcja 0,75 ml kwasu hialuronowego
Usta dzień po pierwszym zabiegu iniekcji 0,75ml kwasu hialuronowego
Usta dzień po pierwszym zabiegu iniekcji 0,75ml kwasu hialuronowego
Usta po drugiej iniekcji kwasu hialuronowego - łącznie 2 ml
Usta po drugiej iniekcji kwasu hialuronowego – łącznie 2 ml
Wygojone usta po ostatnim zabiegu powiększania kwasem hialuronowym - łącznie 2 ml
Wygojone usta po ostatnim zabiegu powiększania kwasem hialuronowym – łącznie 2 ml

Na koniec mały poradnik z cennymi radami 🙂

Odnoszę wrażenie, że w naszym kraju zabiegi z zakresu medycyny i kosmetologii estetycznej są jeszcze trochę tematem tabu. Każda z nas chce czuć się piękna. Dlatego często korzystamy z różnych zabiegów upiększających – tych mniej i bardziej inwazyjnych. Jest wiele kobiet, które na własnej skórze przetestowały różne zabiegi i  miejsca związane z urodą.

I trochę szkoda, że nie dzielą się swoimi doświadczeniami, opiniami i odczuciami, bo mogłyby być to bardzo cenne rady dla innych. Jak zauważyłam najczęściej wypowiadają się osoby, które nie mają bladego pojęcia o czym mówią i tym oto sposobem, trafisz na wiele dziwnych rzeczy w internecie, które mogą ci zaszkodzić.

Przeciwwskazania do wykonania powiększania ust kwasem hialuronowym:

  • ciąża i okres laktacji,
  • choroby psychiczne,
  • głęboka depresja,
  • stan zapalny w organiźmie,
  • antybiotykoterapia,
  • inzotronina ( 6 mies. po zakończeniu kuracji można przystąpić do zabiegu ),
  • epilepsja,
  • choroby nowotworowe,
  • opryszczka,
  • tendencja do bliznowców.

Zalecenia przed zabiegiem:

  • na 7 dni przed zabiegiem podania kwasu hialuronowego unikaj przyjmowania leków hamujących agregację płytek krwi (po konsultacji z lekarzem prowadzącym), niesteroidowych leków przeciwzapalnych oraz ziołowych preparatów ( np. tabletek na włosy i paznokcie), Aspiryny i witaminy C,
  • na 24 h przed zabiegiem nie spożywaj alkoholu, nie pij kawy i innych napojów pobudzających,
  • w dniu zabiegu unikaj wahań termicznych otoczenia (nie korzystaj z sauny, solarium, łaźni parowej, krioterapii itp.), jak również unikać intensywnego wysiłku fizycznego,
  • jeśli pojawia się u ciebie opryszczka, profilaktycznie przyjmuj doustnie lek np.Heviran na 3 dni przed zabiegiem i 3 dni po zabiegu powiększania ust lub modelowania.

Działania niepożądane po zabiegu

  • odczuwalny dyskomfort,
  • tymczasowa bolesność uciskowa,
  • występują zaczerwienienia, obrzęk lub zasinienia w miejscu aplikacji.

Zalecenia po zabiegu powiększania ust :

  • dbaj o higienę miejsca zabiegowego – nie dotykaj i unikaj pocałunków,
  • pij 1,5 – 2 litry wody dziennie, aby kwas mógł się szybciej związać,
  • po zabiegu po zabiegu podania kwasu hialuronowego bardzo ważne jest, aby unikać wahań temperatury otoczenia, zwłaszcza przez pierwsze 48 godzin do 2 tygodniu po zabiegu. Nie należy korzystać z sauny, łaźni parowych, solarium czy komór zimna (kriokomory). Zaleca się dłuższego przebywania w temp. poniżej 0 st. C oraz opalania się,
  • bezpośrednio po zabiegu utrzymuj miejsca iniekcji w szczególnej czystości (nie dotykaj),
  • przez 48h po zabiegu podania kwasu hialuronowego unikaj
    nadmiernej mimiki,
  • przez 3 dni po zabiegu podania kwasu hialuronowego nie pływaj ani podejmuj forsownych ćwiczeń,
  • przez przynajmniej 4 tyg. po zabiegu hialuronowym nie powinnaś wykonywać  takich zabiegów jak laseroterapia w okolicach iniekcji wypełniacza z uwagi na możliwą szybszą degradację podanego preparatu,
  • niezależnie ile czasu minęło od podania kwasu, unikaj w okolicach ust zabiegów ultradżwiękami np.: peeling kawitacyjny), ponieważ powodują degradację podanego preparatu.

Dodatkowe, ale bardzo ważne informacje:

  • przeglądając strony internetowe, znajdziesz informację o przykładaniu kostki lodu do miejsca iniekcji kwasu. Jest to nieprawda!!! Po zabiegu nie można przykładać lodu. Wstrzyknięty kwas przez pierwsze 24 h po nie jest dobrze usieciowany i wystarczająco głęboko osadzony. Jeśli będziesz przykładała lód – grudki gwarantowane!!
  • poza informacją z kostkami lodu, przeczytasz w internecie  o masowaniu ust. Każdy pisze, masuj, masuj i jeszcze raz masuj. Masować możesz i powinnaś, ale dopiero kolejnego dnia po zabiegu. Dlaczego? Tak, jak napisałam powyżej, kwas zaraz po podaniu nie jest osadzony głęboko w tkance. Jeśli będziesz dość mocno masowała usta po zabiegu,kwas  przemieści się w głębsze warstwy tkanki. Jest tam więcej hialuronidazy, która rozpuszcza kwas hialuronowy. Przez co, efekt po zabiegu będzie mało widoczny.
  • jeżeli jesteś po zabiegu powiększania ust i niebawem planujesz kolejną wizytę w gabinecie, miej na uwadze to, że nie powinno się mieszać rodzajów kwasów do upływu 3 miesięcy. Chcesz powiększyć usta, ok ale nim nie upłynie trzy miesiące bądź wierna produktowi, który został wstrzyknięty ci na poprzedniej wizycie.
  • święta zasada – nie mieszaj wypełniaczy. Jeżeli miałaś wcześniej podany silikon lub aquamid i teraz chcesz powiększyć usta kwasem hialuronowym – błagam, nie rób tego, wyjaśnię ci dlaczego. Zastosowanie permanentnych wypełniaczy (np. sylikonu czy aquamidu – po ich zastosowaniu efekt utrzymuje się do 2 lat)  w większości przypadków powoduje, że wokół ich nawierzchni dochodzi do włóknienia tkanki a następnie otorbienia preparatu. Naruszenie, przekłucie czy przecięcie może powodować ropiejące infekcje i stany zapalne. W konsekwencji nieszkodliwy zabieg powiększania ust kwasem hialuronowym w miejscu, gdzie wcześniej był podany preparat permanentny może zakończyć się koniecznością chirurgicznego wyłyżeczkowania preparatu, który uprzednio został podany do tkanek. Po takiej procedurze zakłada się wiele szwów, które już dożywotnio będą szpeciły wygląd ust i zawsze będzie problem z symetrią.
  • ostatnia kwestia – jeśl zdecydowałaś się, że 1 ml kwasu zostanie podany ci podczas dwóch wizyt – bardzo mądra decyzja, ale musisz pamiętać, że żywotność rozpoczętej strzykawki to maksymalnie 3 tygodnie. Później nadaje się już tylko do kosza!!

Trochę się rozpisałam, ale na wstępie zaznaczyłam, że wpis krótki nie będzie.

Mam nadzieję, że wszystko w miarę czytelnie i jasno opisałam 🙂

Osobiście polecam ten zabieg – będę do niego regularnie wracała.

Jeśli chcesz powiększyć usta, ale się wahasz, to nigdy nie przekonasz się jak może to zmienić Twoje samopoczucie oraz atrakcyjność. Pamiętaj tylko, by zachować umiar – sama po sobie wiem, że łatwo można się w tym zatracić, ponieważ szybko przyzwyczajasz się do większych usta. Z tego powodu masz wrażanie, jakby zawsze takie były.

Jestem ciekawa twojego zdania na temat powiększania ust. Może zdecydowałaś się taki zabieg – jeśli tak, podziel się swoimi doświadczeniami i radami.  A jeśli dopiero, gdzieś w myślach pojawił się taki pomysł – śmiało pisz w komentarzu.

Ekspertem w tej dziedzinie nie jestem, ale chętnie służę radą i odpowiem na wszelkie pytania 😉

Dążę do tego, aby każda z nas była bardziej świadoma‘’sfery beauty’’. Dlatego też, uważam, że  warto dzielić się swoimi przeżyciami oraz wzajemnie się przestrzegać i dokształcać.

Tymczasem ściskam i przesyłam wirtualne buziaki. Do kolejnego wpisu 🙂

NNW

Przeczytaj pierwszą część wpisu – Powiększanie ust – o czym musisz pamiętać przed zabiegiem cz. I

Udostępnij wpisShare on Facebook
Facebook

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.